Recenzja filmu Indianin, obejrzanego w kwietniu 2014 roku przez uczniów kl. 4–6 w ramach projektu Kino Szkoła Kultura

Film Indianin w reżyserii Ineke Houtmana to historia peruwiańskiego chłopca adoptowanego przez holenderską rodzinę Steggerda. Z powodu swego pochodzenia Koos znacznie różni się od swojej zastępczej rodziny i rówieśników. Przez pierwszą część filmu obserwujemy starania chłopca, aby upodobnić się do Steggerdów: uczy się pływać, farbuje włosy, próbuje rozciągać sobie nogi dla dodania wzrostu.

A potem następuje punkt zwrotny - Koos spotyka innych Peruwiańczyków i dowiaduje się o swoim pochodzeniu. Zaczyna się z nimi spotykać, a zwłaszcza z chłopcem o imieniu Illari, który uczy go, jak być prawdziwym Indianinem. Stara się też zasłużyć na indiańskie imię. Równocześnie pogarszają się jego relacje z rodziną, tym bardziej kiedy okazuje się, że Steggerda będą mieć własne dziecko. Koos obawia się, że rodzice przestaną kochać jego, adoptowanego, a zajmą się wyłącznie niemowlęciem, jak je nazywa, robakiem. Gdy dowiaduje się, że Indianie zamierzają wrócić do Peru, chce opuścić rodzinę i lecieć z nimi, lecz spóźnia się. Zrozpaczony chłopiec postanawia przepłynąć przez ocean, jednak, być może na szczęście, zostaje zatrzymany przez burzę. Po długich poszukiwaniach, odnaleziony przez rodzinę, dowiaduje się, że mimo jego pochodzenia Steggerda i tak uważają go za swego własnego syna i kochają go tak samo jak nowe dziecko. Chłopiec zaczyna rozumieć, iż jego miejsce jest w Holandii i że tutaj jest jego prawdziwa rodzina.

Moim zdaniem film jest niezły i warto było go obejrzeć, lecz nie wywarł na mnie szczególnego wrażenia, zapewne dlatego, że poruszane w nim problemy są mi raczej obce. Niesie pewne przesłanie, bez tego zresztą pewnie nie wychodzilibyśmy na niego do kina w czasie lekcji. Mówi ono, że naszą prawdziwą rodziną nie muszą być biologiczni krewni, lecz- jak to jest w nim powiedziane — rodziną są ci, którzy cię kochają. Większości moich rówieśników ono raczej bezpośrednio nie dotyczy, ale wiem, iż dla niektórych widzów może być bardzo ważne.

Indianin przypomina także, że naszej osobowości nie musi określać pochodzenie, ale bliscy ludzie i miejsce, w którym żyjemy.

Autor: Stanisław Łyczkowski, kl. 6c, 2014

(projekt finansowany przez Gminę Wrocław — dopisek Dyrektora szkoły)

© 2015 Szkoła Podstawowa Nr 3 we Wrocławiu